Misja

Towarzyszymy osobom w kryzysie bezdomności w drodze od ulicy do domu, pomagając odzyskać godność, trzeźwość i radość życia poprzez wspólny dom.

Misja Fundacji Dobro się Niesie

Dokąd to prowadzi

Tam, gdzie działamy, nikt nie zostaje na ulicy dlatego, że nie ma dokąd pójść po zakończeniu leczenia. Człowiek, który wychodzi z oddziału leczenia uzależnień, następnego dnia ma adres, klucz i ludzi, którzy na niego czekają. Wyjście z bezdomności jest zwyczajną, przewidywalną drogą, a nie wyjątkiem, o którym pisze się w gazecie.

Jak pracujemy

Bezdomność to kryzys, nie wyrok. Zaczynamy na ulicy: streetworking i interwencje w miejscach, w których ludzie zimują bez wody, prądu i kontaktu z kimkolwiek.

Do naszych Domów przyjmujemy osoby po oddziale leczenia uzależnień. Dajemy dach nad głową i porządek dnia, którego na ulicy nie da się utrzymać: Mieszkaniec zachowuje abstynencję, podejmuje pracę, uczy się dobrych nawyków, ma swoje dyżury w Domu i angażuje się w wolontariat na rzecz innych.

Prowadzimy pięć Domów, w których jest 51 miejsc. Celem tej drogi jest usamodzielnienie — pierwsze samodzielnie wynajęte mieszkanie na własny koszt.

Nie każdy tę drogę kończy i nie każdy musi. Kto nie osiągnie pełnej samodzielności, zostaje w Domu na stałe. Nikogo nie odsyłamy tam, skąd go zabraliśmy.

Co jest dla nas ważne

  • Bezdomność to kryzys, nie wyrok Nie rozliczamy nikogo z przeszłości. Pytamy o to, co dalej, i od tego zaczynamy rozmowę pierwszego dnia w Domu.
  • Nie narzucamy, zapraszamy Wspólna modlitwa, rekolekcje i spotkania z kapłanem są dla tych, którzy tego chcą. Nikt nie traci miejsca w Domu dlatego, że nie przyszedł.
  • Towarzyszymy do końca drogi Zostajemy z człowiekiem także wtedy, gdy droga trwa dłużej, niż zakładaliśmy, i wtedy, gdy nie kończy się samodzielnym mieszkaniem.

Wiara w Boga i człowieka jest naszym silnikiem

Wierzymy, że w każdym człowieku, którego spotykamy na ulicy, jest ktoś więcej niż to, co widać po latach kryzysu. Tej wiary nikomu nie narzucamy — otwieramy przestrzeń i czekamy, aż ktoś sam z niej skorzysta.

Ta droga jest możliwa dlatego, że stoją za nią ludzie, którzy ją finansują. Twoja wpłata to konkretny krok: z ulicy do Domu.

Wierzymy, że bezdomność to kryzys — nie wyrok. Do naszych Domów przyjmujemy osoby po terapii uzależnień i towarzyszymy im w drodze: zapewniamy dach nad głową, motywujemy do dalszego leczenia, pomagamy znaleźć pracę i — jeśli to możliwe — z czasem wrócić do domu rodzinnego.

Wiara w Boga i człowieka jest naszym silnikiem. Dla tych, którzy tego chcą, otwieramy przestrzeń odbudowy duchowej — wspólną modlitwę, rekolekcje, spotkania z kapłanem. Nie narzucamy, zapraszamy.

Nie każdy dochodzi do pełnej samodzielności — ale każdy zasługuje na to, żeby ktoś szedł obok.

Nasza misja spełnia się tylko dzięki Tobie. Każda wpłata to konkretna droga — z ulicy do domu — którą ktoś może dzięki Tobie przejść.

Wspieram
Przewijanie do góry